na każdy temat (Reklama: prace magisterskie ,Stomatologia Częstochowa )
Już trzy lata mijają od chwili, gdy zacząłem niknąć wewnątrz siebie. Myślę, że zaczęło się to wiosną 1974 roku. Do tej pory wszystko działało bez zarzutu, mam na myśli moc - ilekroć jej potrzebowałem, zawsze była pod ręką, posłuszna, wykonując wszystkie swoje zwykłe sztuczki, służąc moim skrytym potrzebom. A potem bez ostrzeżenia, bez przyczyny, zaczęła obumierać. Drobne wady w odbiorze. Króciutkie epizody psychicznej impotencji. Kojarzę te wydarzenia z wczesną wiosną, poczerniałymi zaspami późnego śniegu, który ciągle jeszcze leżał na ulicach. To nie mogło być ani w 75, ani 73 roku, więc mogę umiejscowić początek zaniku pomiędzy tymi datami. Usadowiłem się wygodnie i wślizgiwałem się do czyjejś głowy, chcąc odkryć jakiś skandal pozornie bezpiecznie ukryty, i nagle wszystko się zamazywało, stawało niejasne.

(Reklama: Karolina Wysocka )
