na każdy temat (Reklama: ,)
Chata była cicha i ciemna, tak samo jak wioska. Jednak po kilku minutach, w chwili kiedy już poczuł, jak rozgrzewa go ciepło nowego dnia, usłyszał odgłosy krzątaniny dobiegające z domów Półmiasta. Z kamiennych i glinianych kominów zaczęły się unosić smużki dymu. Jego uszu dobiegł kobiecy śpiew. Z początku Michael zbyt był pochłonięty rozkoszowaniem się rozgrzewką, żeby zwrócić na to uwagę, ale kiedy głos przybliżył się, odwrócił głowę i ujrzał bosonogą Mieszankę przechodzącą w bród strumień po płaskich kamieniach.

(Reklama: )
